deglingos (de- gling- gos): we wspólnym języku. Zwierzakos bardzo śmiesznos i bardzo zwariowanos. Jedyny w swoim rodzaju gatunek zaraźliwie dziwacznych zwierząt. Deglingos mówią w swoim języku, który składa się z wielu słów kończących się „os”. Wszystkie zwierzaki mają nadzieję wygrać w nadchodzącym konkursie na idola Deglingos, dlatego lansują się mieszkając w najlepszych sklepach w mieście – w Poznaniu jest to DESIGN STORE SPOT.

Pomysł….
Pomysł na Deglingos „narodził” się razem z Laurentem Manceron’em. Popchnięty potrzebą nowego wyzwania i pragnienia stworzenia czegoś nowego, mając już trzyletnią praktykę w dziedzinie zabawek, ten młody przedsiębiorca rzucił się w wir przygody z deglingos. Stworzył je z tą sama energią z jaka kiedyś wyruszył w podróż dookoła świata, którą ukończył bez postawienia stopy w samolocie….

Kolekcja….
Rodzina 10 oryginalnych Deglinogs została już powiększona, dla przyjemności wszystkich malców , o pięcioro małych deglingosiątek. Później w 2008 roku doszły nowe małe deglingosiątka, deglinogs giganty, zabawki dla najmłodszych, grzechotki i wiele innych wspaniałych niespodzianek…. Oryginalny pomysł został poczęty podczas wizyty w Wielkiej Brytanii latem 2005 roku, zainspirowany przez zabawkę szczurka wydzierganą, w latach 60-tych, przez babcie Laurenta Mancerona. Jak w przypadku większości młodych przedsiębiorców Laurent Manceron zaczął pracę samotnie. Jednakże bardzo szybko zwrócił się do projektantki Stephenie Dick, z prośbą o pomoc w przekształceniu jego pomysłów w rzeczywistość. Po prawie rocznej współpracy i po intensywnym testowaniu kolorów, materiałów i niezliczonej ilości prototypów – oryginalne Deglingos były gotowe by odbyć swą pierwszą drogę na półki sklepowe… Na początek wypuszczono sześć rodzajów maskotek w maju 2007 roku. Prawie natychmiast wielu partnerów z całego świata zobaczyło potencjał drzemiący w tej zwariowanej rodzince, i wyszło naprzeciw przygodzie do tego stopnia, ze w USA i Japonii stworzono struktury dystrybucji specjalnie na potrzeby Deglingos. W przeciągu roku od rozpoczęcia sprzedaży, deglingos podbiły serca Australijczyków, Belgów, Kanadyjczyków, Duńczyków, Francuzów, Włochów, Japończyków , Malezyjczyków, Nowozelandczyków, Norwegów, Rosjan, Szwedów, Szwajcarów, Holendrów, Anglików i Amerykanów…. I są sprzedawane bezpośrednio do kupców detalicznych wielu innych rynków: Singapur, Tajlandia, Grecja, Hiszpania, Niemcy, Meksyk, Korea, Islandia, Finlandia, Liban, Irlandia….

Niezwykle różne…..
Deglingos są bardzo odmienne od tradycyjnych pastelowych miękkich zabawek dla dzieci. Z pewnością trochę szalonos ale to nie sprawia że są mniej urocze czy lubiane przez rodziców czy ich małe pociechy. Te zwariowane zwierzaki oczarowują nas nie tylko swoją osobowością, ale również różnorodnością materiałów, naszywek, kolorów. W sumie więcej niż 50 rodzajów materiałów i kolorów zastosowano do stworzenia kolekcji. Spodnie sztruksowe w duże prążki stały się symbolem kolekcji. Zidentyfikować członka rodziny deglingos jest prosto, spód każdego deglingosa jest zrobiony z tkaniny z juty na którym widac pieczątkę z logo „original deglingos”.

Deglingomania
Wielu konsumentów zapałało ciepłym uczuciem do tego małego plemienia – małos szalonos , tak, ale nie straszno. Deglingos są niezależne nie możesz im pomóc ,ale możesz adoptować jednego , potem drugiego i nim się obejrzysz zaczniesz je kolekcjonować. Widzisz ….. i to jest właśnie deglingomania – to nic strasznego tylko świetna zabawa.
Deglingos nie SA tylko zwyczajnymi pluszakami , za tymi kolorowymi małymi kreaturami kryje się koncepcja. Poprzez stronę internetową deglingos świat zabawek ożywa i konkurs na najlepszego z deglingos obudził wśród klientów prawdziwego ducha współzawodnictwa i kreatywności.